wtorek, 22 lipca 2014

Sylt 2014

Ufff... Nie powiem, trochę minęło od ostatniego posta. W piątek wróciłam z Sylt, gdzie byłam na dwutygodniowym obozie. Pojechałam tam w moją pół-kuzynką, Lisą i jej koleżanką Vivi, której wcześniej nie znałam. Jak pisałam w ostatnich postach, trochę się obawiałam. Pierwszy obóz, do tego jeszcze w nieznanym kraju. Zmartwienia okazały się zupełnie niepotrzebnie! Te dwa tygodnie na pewno będę wspominała jako na przynajmniej 90% udane! Poznałam wiele świetnych ludzi, czego okazji zazwyczaj nie miałam podczas wakacji. Jeżeli chodzi o pogodę mieliśmy niezmierne szczęście. Wyspy Morza Północnego są znane z obfitych, częstych opadów i mocnego wiatru (ale ze mnie pogodynka haha), lecz przez prawie cały pobyt dopisywała świetna pogoda! Dlatego też większość wolnego czasu spędzaliśmy na plaży :D
Pojechałam z Berlitz, szkoły językowej, która funkcjonuje również w Polsce. Dlatego 2 godziny dziennie poświęcaliśmy na lekcje języka angielskiego. Wiem, pewnie myślicie, że oszalałam chcąc uczyć się w wakacje, kiedy równie dobrze mogę spać do 15 i cały dzień leniuchować w domu. Cóż, mnie strasznie denerwuję uczucie "nierobienia niczego" i wolę poświęcić mój czas na coś produktywnego. Angielski nigdy nie był dla mnie problemem, a lekcje były prowadzone bezstresowo i na luzie.
Przygotowałam małą sklejankę ze zdjęć, których muszę przyznać, nie robiłam wiele podczas wyjazdu. I tak mam nadzieję, że załapiecie klimat tych 2 tygodni xd


Byliście kiedyś na Sylt?
Jedziecie lub już pojechaliście w te wakacje na obóz?
Bye!

14 komentarzy:

  1. Jestem pewna że nigdy nie zapomnisz tego wjazdu. Obozy są niesamowite, a co dopiero w obcym kraju! :)
    Życzę więcej wspomnień z tych wakacji! :)

    Serdecznie zapraszam do mnie: http://bajkidziewczynazmarzeniami.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji tam byc. A obóz? No cóż, już za stara jestem, ale przez wiele lat jeździłam. Jak dla mnie 2 godzinki angielkiego to świetna sprawa, szlifowanie języka zawsze się przyda a odrobinka skupienia jeszcze nikomu nie zaszkodzila :)
    Pogoda faktycznie mieliscie swietna, az pozazdroscić :)

    Zapraszam do mnie: http://iwillnotdieyoung.blogspot.com

    Niech moc będzie z Tobą !

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś jeździłam na obozy , były świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy jeszcze nie byłam na obozie, ale wszystko przede mną! Świetne zdjęcia, tylko szkoda, że takie małe.. :D Takich wakacji nigdy się nie zapomina :)
    inspiredbymysmile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy na nie klikniesz powiększą się :)

      Usuń
  5. nie bylam , fajne zdjecia :)
    http://eveline-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę że immieniczka~~ :33 nwm czy wiedziałaś że nasze imię po łacienie znaczy "mądrość" :3
    Obozy za granicą są wspaniałe, gorzej jak się jest w kraju którym gadają po angielsku zbyt dobrze... (Ukraina np. XD) co mnie spotkało... ale na migi też się można dogadać!!

    Pozdrawiam i zapraszam: kawaii-as-lucifer.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Taki obóz to fajna sprawa, może kiedyś się wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie byłam w Sylt. Nigdy jeszcze nie byłam na obozie ale następnego roku zapytam rodziców czy moge :)

    Zapraszam na mojego bloga, nowy post DIY
    www.panna-anqa.blogspot.com


    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie byłam na Sylt :o Szczerze, to mało wyjeżdżam za granicę, a na obozie w życiu nie byłam. Chociaż bardzo bym chciała. Ale wakacje przede mną, nad Morzem Bałtyckim, chociaż ja nigdy tutaj nie marudzę :) ♥

    http://aniaas-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy ie wyjeżdżałam za granice oprócz Czech hehe ale chciałabym
    http://teenluxy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny kolaż! Ja w te wakacje nie wybieram się na obóz.
    Co powiesz na wspólną obserwację?
    ladygabon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne zdjęcia ;) oczywiście obserwuję

    Przerabiam ubrania DIY
    http://hermosos-diy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję ♥ To wielka motywacja do dalszego prowadzenia bloga!